Cruise Ship Tycoon
Pobierz Download

Data dodania: 2010-01-22 15:20:12
Kategoria: Gry |
Wymagania względem komuptera: Procesor Pentium III 500 MHz 64MB RAM karta grafiki 16 MB 700 MB HDD Strona domowa gry: http://www.catdaddygames.com/cruiseship_tycoon.html
Opis - gry-online
Cruise Ship Tycoon, to gra stworzona przez zespół Cat Daddy Games (twórcy m.in. Civil War), w której obejmujemy kontrolę nad statkiem wypoczynkowo-turystycznym. Głównym zadaniem gracza jest zapewnienie pasażerom statku, którym przyjdzie mu dowodzić, wszelakich wygód tak, aby odbyty rejs był...
więcej
Materiał stanowi własność www.gry-online.pl
Recenzja gry
Zagadki kryminalne to jeden z częściej wykorzystywanych motywów gier przygodowych. Nic w tym dziwnego, gdyż gatunek ten doskonale do tego się nadaje, a i sami gracze bardzo lubią rozwiązywać zagadki tajemniczych zbrodni. Jedną ze starszych gier tego typu jest wydana w 1991 roku przez francuską firmę Delphine Cruise for a Corpse.W grze tej wcielamy się w rolę francuskiego policjanta Raoula Dusentiera, który otrzymał niespodziewane zaproszenie na rejs statkiem należącym do Niklosa Karaboudjana – znanego milionera. Podczas rejsu Raoul zostaje pilnie wezwany przez służącego Karaboudjana, który odkrył, że jego chlebodawcę zamordowano w swoim gabinecie. Po przybyciu na miejsce zbrodni nasz bohater zostaje nieoczekiwanie zaatakowany i ogłuszony. Gdy odzyskuje przytomność okazuje się, że ciało Karaboudjana znikło.Fabuła gry czerpie z najlepszych wzorców, z łatwością można się w niej dopatrzyć elementów zapożyczonych od mistrzyni gatunku – samej Agathy Christie. Od początku wiadomo, że mordercą jest ktoś z zamkniętego kręgu osób znajdujących się na statku, a w miarę postępów dochodzenia wychodzą na jaw kolejne fakty, oraz to, że odpowiedni motyw mógł mieć niemal każdy. Zresztą samo umiejscowienie akcji gry budzi skojarzenia z konkretną powieścią Christie – „Śmierć na Nilu”. Autorzy nawet nie starali się ukryć źródła swoich inspiracji – na półkach biblioteczki w gabinecie Karaboudjana stoją kryminały niejakiej Tagathy Frisbie... Samo dochodzenie jest bardzo interesujące i sprawia, że im dalej w las, tym większą ma się ochotę na poznanie rozwiązania zagadki.Jak każdemu domorosłemu Poirotowi, tudzież – w naszym przypadku – Dusentierowi wiadomo, praca detektywa polega na dwóch podstawowych czynnościach: nieustannym pociąganiu za język potencjalnych świadków i podejrzanych oraz nieustannej obserwacji i poszukiwaniu wszelkich śladów, mogących rzucić światło na okoliczności zbrodni. Zabawa w Cruise for a Corpse polega głównie na tym pierwszym, dlatego jeśli ktoś nie lubi „przegadanych” przygodówek, niech unika tej gry jak ognia. Dusentier przede wszystkim rozmawia, rozmawia i jeszcze raz rozmawia z uczestnikami rejsu. Wizualnie wygląda to tak, że po rozpoczęciu pogawędki na ekranie pojawia się zbliżenie naszego detektywa i jego interlokutora oraz lista możliwych tematów rozmowy. Ściślej mówiąc, nie jest to lista tematów, a lista pasażerów, o których możemy rozmawiać, wszelkie inne tematy ukrywają się natomiast pod opcją „Other”. W miarę postępów w grze ilość rzeczy, na temat których możemy zasięgnąć języka, systematycznie się powiększa, tak że po jakimś czasie można mieć pewne problemy z orientacją, zwłaszcza, że tematy już omówione nie odróżniają się w żaden sposób od tych „świeżych”. No ale w końcu porządkowanie wiadomości w główce, to jedna z głównych umiejętności, jakimi musi dysponować detektyw.Oczywiście oprócz prowadzenia rozmów, Dusentier musi uważnie obserwować otoczenie oraz zbierać i właściwie wykorzystywać różne przedmioty. Dzieje się to na głównym ekranie gry, gdzie oglądamy naszego bohatera w klasycznej, trzecioosobowej perspektywie. Po najechaniu myszką na aktywne miejsce zmienia się kształt kursora, a wówczas – po kliknięciu LPM – otwiera się niewielkie menu, z którego wybieramy odpowiednie dla danego przedmiotu czynności, typu „Otwórz”, „Zbadaj”, „Weź” itd. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że tych „hotspotów” jest w grze ogromnie dużo, a tylko bardzo nieliczne mają jakiekolwiek znaczenie dla rozwoju akcji i ukończenia gry. Z pewnością nie ułatwia to zadania, ale – podobnie jak w przypadku licznych tematów rozmów – dodaje grze realizmu. W końcu detektyw ma szukać właściwych śladów, a nie tylko podnosić już gotowe.Postępy w dochodzeniu są sygnalizowane w sposób doskonale znany graczom, którzy wcześniej mieli okazję brać udział w innej detektywistycznej przygodzie – The Colonel's Bequest. Każdorazowo po wykonaniu pewnej określonej, właściwej czynności wskazówki zegara gry przesuwają się do przodu, w przypadku Cruise for a Corpse o 10 minut. Gra rozpoczyna się o godz. 8.00, a kończy... Nie, nie powiem, kiedy się kończy! Ogromnie mnie irytują tego typu informacje, nieraz podawane w recenzjach. To przecież gracz ma doprowadzić akcję do finału, odkrywając tajemnicę krok po kroku, a taka wiedza wpływa w znacznym stopniu na świadomość, jak blisko rozstrzygnięcia już się znajdujemy. Powiem tylko, że gra jest wystarczająco długa, by czerpać z niej pełną satysfakcję. A wracając do samego wykorzystania zegara gry – osobiście bardzo lubię to rozwiązanie, bo pozwala ono na pewien komfort, związany ze świadomością, iż to co robimy, prowadzi we właściwym kierunku. Niestety wiążę się z tym również element, który znacząco wpływa na obniżenie grywalności Cruise for a Corpse. Jak już wspomniałem, cała gra toczy się na ściśle określonym obszarze statku. Wśród lokacji są tu kajuty pasażerów, pokłady i jeszcze kilka innych pomieszczeń, jak bar czy jadalnia. Są one dostępne o różnych porach, podobnie jak o różnych porach można znaleźć w nich nowe przedmioty, napotkać ludzi itd. A co to oznacza w praktyce? Ni mniej ni więcej tylko to, że podczas całej gry trzeba chodzić po tych samych pomieszczeniach, sprawdzać je i przeszukiwać od nowa, bo zawsze może się w nich pojawić coś nowego. O ile z samym poruszaniem się nie ma problemu – można skorzystać z mapy, która automatycznie przenosi nas do wybranego miejsca – o tyle wielokrotne przeszukiwanie tych samych pomieszczeń staje się po pewnym czasie po prostu nudne, zwłaszcza z uwagi na wspomnianą już znaczną ilość „hotspotów” Na szczęście większa część gry toczy się podczas rozmów, a przedmiotów niezbędnych do odnalezienia nie jest szczególnie wiele. Poza kilkoma wyjątkami – w tym jednym kompletnym idiotyzmem, którego jednak nie będę teraz opisywał – późniejszy sposób ich użycia jest logiczny i oczywisty.Pod względem technicznym gra – jak na swoje czasy –... pełna recenzja na gry.gery.pl
Cruise Ship Tycoon Download RapidShare Pobierz |