Counter Strike online playable edition
Pobierz Download

Data dodania: 2009-08-13 22:38:07
Kategoria: Gry |
Opis - gry.gery
Counter Strike bez wątpienia jest najlepszą grą sieciową jaka kiedykolwiek powstała. Jedynym jej mankamentem było to, że gracze którzy nie mieli dostępu do Internetu mogli w nią pograć co najwyżej z botami. Jednak teraz to się zmieni za sprawą Condition Zero, nowej odsłony Counter Strike posiadającej tryb dla samotnych graczy. W CZ do przejścia będziemy mieli sześć epizodów. Dodane zostały nowe bronie takie jak M60, wyrzutnia rakiet oraz koktajle pana Mołotowa. Grafika została znacznie poprawiona i wzbogacona o wiele nowych opcji. W trybie multiplayer również nastąpiły pewne zmiany. Będziemy mogli zagrać w trzech różnych trybach rozgrywki. Także... więcej informacji na gry.gery.pl
Recenzja gry
Na premierę Counter Strike: Condition Zero czekali chyba wszyscy fani darmowej modyfikacji Half-Lifea, chociaż nie oczekując po niej zbyt wiele fajerwerków. Było to chyba jak najlepsze nastawienie, bo gdy gra ujrzała wreszcie światło dzienne, nie zanotowano zwiększonej liczby klientów w sklepach z grami komputerowymi. Co tu dużo mówić Condition Zero z Counter Strikeiem znanym z klubów internetowych ma niewiele wspólnych rzeczy, choć zapowiadano, że będzie po prostu CS dla pojedynczego gracza.Na pewno cechą wspólną jest możliwość wcielenia się w komandosa oddziału specjalnego (ale terrorysty już nie!), jednak Condition Zero oferuje o wiele dłuższe misje niż darmowy kuzyn oraz więcej dodatkowego sprzętu (jak aparat fotograficzny, kamera, radio). Cóż, chyba nie można było spodziewać się czegoś innego, skoro tutaj rozrywkę ma znaleźć jeden człowiek pokonujący niezliczoną liczbę botów. Jako teraźniejszy Rambo, gracz musi pokonać rzesze czyhających na jego życie wrogów i przejść z jednego miejsca do drugiego ściśle określoną drogą. Zawsze w tych samych miejscach czeka ten sam przeciwnik, więc \\\"fabularność\\\" aż kole w oczy i po wczytaniu stanu gry jest się przygotowanym na niespodzianki. Gorzkim przykładem na bezsensowną liniowość jest jedna z misji, gdzie na końcu należało pokonać fanatyka chcącego zdetonować bombę atomową. Kilka razy próbowałem zestrzelić go ze snajperki głowę (kilka strzałów, a on stał dalej - może faktycznie był nadczłowiekiem). Równie fatalne zakończenie miały próby ataku konwencjonalnego, przy pomocy AK47 lub M4 (nie wiem jak mogłem targać z sobą 5 karabinów, dwa pistolet, nóż i masę sprzętu...). Przypomniałem sobie, że z poprzednich lokacji zabrałem (tak na wszelki wypadek) panzerfaust. Wyskoczyłem więc hardo i wycelowawszy, wpakowałem \\\"supermanowi\\\" pocisk prosto w klatę. Jak myślicie, co się stało? Nic! Pocisk przeleciał przez niego rozbijając się na tylniej ścianie (zapomnijcie o interakcji z otoczenie, jeżeli autorzy tego nie przewidzieli). Wreszcie sukcesem zakończył się berserkerski atak z ciężkim karabinem, gdy wpakowałem w przeciwnika ponad pół magazynku z odległości pół metra... Zostawię bez komentarza.Należy nadmienić, że wykonanie misji nie zawsze ogranicza się do wybicia wszystkiego co się rusza. Za to należą się brawa autorom, jednak z drugiej strony, gry tworzone obecnie na modłę amerykańskich marines posiadają na tyle zróżnicowane misje, że nie można mówić tylko o rzezi \\\"niewiniątek\\\".Podczas kampanii, bo chociaż nie jest to strategia, tak wciąż należy nazywać ciąg misji, przyjdzie nie tylko roztrzaskiwać głowy przeciwników kulami z poczciwego M4 lub innych broni znanych z Counter-Strike, ale także inwigilować wrogie bazy czy ratować zakładników. I co ciekawe, ratowanie zakładników nie polega na wtargnięciu do obozu z ciężkim karabinem maszynowym, wystrzelaniem wszystkiego co ma nie więcej niż 2 nogi. Najpierw trzeba zrobić rozpoznanie, gdzie są przetrzymywani zakładnicy, później wezwać pomoc i dopiero wtedy można wziąć udział w szturmie. Podobnie sprawa ma się z wejściem na teren pilnie strzeżonego obiektu, do którego należy dostać się niezauważonym. Aby bezpiecznie przejść obok strażników, prowadzony przez gracza komandos został wyposażony w kamerę (taką, jakiej używa się wtykając do przewodów wentylacyjnych) oraz palnik, aby pokonywać kłódki. Kiedy zdarzy się wpadka, tzn. jakiś przeciwnik zauważył naszego bohatera, albo szybko należy się schować i modlić się, że strażnik uzna to za zwidy po wczorajszej imprezie, albo misja jest stracona. Mnie też nie podoba się, że nie można podbiec do takiego delikwenta i uciszyć go raz na zawsze. Misja kończy się i należy zaczynać ją od ostatniego miejsca nagrania.Przechodząc kolejne etapy misji, nie należy się martwić o zachowanie stanu gry. Co jakiś czas, głównie po pokonaniu jakiegoś większego obszaru, gra sama się zapisuje. Jest to o tyle pomocne, że nierzadko nie uda się dotrzeć do apteczki, która wyleczy wszystkie rany i zlikwiduje ból głowy (chociaż wytrawni gracze nie powinni mieć z tym problemów). Wiele razy trzeba będzie po raz kolejny próbować swych sił aby przełamać opór wroga.Wszyscy ci, którzy swoje Pół-Życia spędzili przy Counter-Strike, z pewnością zechcą sprawdzić jak gra się w Condition Zero. Jako że mną także kierowała taka chęć, muszę przekazać wam przykrą wiadomość. Może lepiej zobrazuję to na przykładzie pierwszej misji. Helikopter się rozbił (tak, był \\\"w ogniu\\\"), przeżyłem tylko ja. Przez radio dostałem komunikat, że gdzieś hen daleko czeka na mnie oddział komandosów, do którego muszę dotrzeć, żeby przeżyć (to nie oni po mnie przyjdą, żeby mnie uratować, ale ja muszę do nich, ale mniejsza z tym). Chwyciłem w takim razie M4 i ruszyłem przed siebie. Nie minęły sekundy, gdy zaczęły doskakiwać do mnie hordy jakichś \\\"niewiernych\\\" uzbrojonych w szable i pistolety. Nauczony latami praktyki, że strzał w czerep eliminuje zagrożenie, zabrałem się do roboty. I tu nastąpiło zdziwienie! Obojętnie czy był to strzał w głowę czy jakąkolwiek inną część ciała, przeciwnik, natchniony pewnie przez Boga lub jakiegoś swojego duchowego przywódcę biegł dalej nie zważając na ból. Zauważyłem, że wystarczy czasem 2 - 3 strzały w głowę, żeby zabić wroga, podczas gdy liczba naboi wpakowana w korpus przeciwnika może być nawet 3-krotnie większa. Nie zmienia to faktu, że trochę zmieniono zadawane obrażenia w porównaniu z \\\"normalnym CS\\\". Bo wszystko wszystkim, ale CS bez \\\"hedów\\\"?? To nie może być!To co może jeszcze denerwować, i to nie tylko w Condition Zero, ale chyba we wszystkich grach, w których występuje \\\"sztuczna inteligencja\\\", to zachowanie postaci sterowanych przez komputer. Nie tyczy to jedynie przeciwników, którzy zamiast strzelać z ukrycia (np. snajperzy), wystawiają się na mój ogień bez strachu, albo posiadając strzelbę, biegną w moim kierunku i strzał oddają metr przede mną (o ile uda im się dobiec), bo to można wytłumaczyć stresem i brakiem myślenia na polu walki, chociaż wszyscy wiemy, że prawda jest inna. Gorzej, gdy równie głupio zachowują się koledzy z jednostki specjalnej - wpychają się na linię ognia, zasłaniając wroga, biegają bez ładu i składu tuż przy strzelającym przeciwniku, w ogóle go nie widząc. Ale już szczyt... pełna recenzja na gry.gery.pl
Counter Strike online playable edition Download RapidShare Pobierz |