GTA 4 Crack
Pobierz Download

Data dodania: 2009-08-13 13:21:39
Kategoria: Gry |
Opis - gry.gery
Grand Theft Auto IV to kolejna odsłona bestsellerowego, a zarazem kontrowersyjnego i wielokrotnie krytykowanego cyklu gier akcji, stawiającego przed graczem możliwość pokierowania postacią, wspinającą się po szczeblach przestępczej kariery. Omawiany tytuł jest jednocześnie pierwszym, który pojawił się na konsolach nowej generacji, korzystając ze wszystkich jej dobrodziejstw.„Czwórka” nie jest jednak pełnoprawną kontynuacją San Andreas, Vice City czy właściwej trzeciej części pod względem fabularnym. Bowiem scenariusz, notabene stworzony przez Dana Hausera (Bully, The Warriors, Manhunt) w żaden sposób nie nawiązuje do wydarzeń ukazanych w poprzedniczkach (zupełnie nowe postaci - postanowiono zrezygnować z charakterów wykreowanych we wcześniejszych częściach). Po raz pierwszy również postanowiono umiejscowić akcję w teraźniejszości, a zatem w roku 2007. Uniemożliwiono także graczowi osiągnięcie najwyższego szczebla w hierarchii mafijnej kariery. Teraz to od niego zależy, jak daleko zajdzie, ale z pewnością nie stanie się największym bossem wśród wszystkich zamieszkujących dany teren.Głównym bohaterem gry jest Rosjanin, trzydziestoletni Niko Bellic, który za namową swojego kuzyna, Romana, udaje się do Liberty City, zlokalizowanego na terenie Stanów Zjednoczonych. Krewny wcześniej poinformował naszego protagonistę, że to właśnie w USA Niko może zaznać spokoju, przyjemności, etc. Jednak na miejscu okazało się, że brat cioteczny najzwyczajniej w świecie wykiwał Bezlica i zaprosił go do Ameryki, ponieważ ma bardzo poważne kłopoty. Naturalnie, omawiana odsłona cyklu Grand Theft Auto zaoferuje graczowi tętniące życiem miasto. Projektanci tegoż bardzo mocno inspirowali się Nowym Jorkiem, a zatem pojawią się charakterystyczne dla tej metropolii budynki (jak np. Empire State Building), jednak by nie oferować nam wiernej kopii NYC, zdecydowano się na inne rozmieszczenie ulic, alejek, sklepów, jak i szeregu innych elementów. W wirtualnym mieście nie pojawi się Statua Wolności, ponieważ twórcy poinformowali, że nie projektują terenów, które nie mają bezpośredniego wpływu na scenariusz (a takie miejsca pojawiły się w San Andreas - np. pustynia). Akcja rozgrywa się tylko i wyłącznie na terenie rzeczonego miasta, zarówno na otwartym terenie, jak i w zamkniętych pomieszczeniach - użytkownik może wejść do wszystkich budynków. Warto także zauważyć, że identycznie, jak to miało miejsce chociażby w GTA 3, tak i tutaj nie wszystkie dzielnice są dostępne na samym początku zabawy. Dopiero wraz z postępem fabuły, odblokowywane są nowe dzielnice. Na ulicach Liberty City pojawi się rozmaita ilość przechodniów. Tymi ostatnimi zawsze są dorośli i starsi ludzie, przedstawiciele obojga płci. Zdecydowano się usunąć z ulic zarówno dzieci, jak i zwierzęta. Napotkani w mieście osobnicy wykazują standardowe dla siebie zachowania, a zatem robią zakupy, rozmawiają przez telefon komórkowy, etc. Dodatkowo w trakcie rozgrywki użytkownik natrafia na szereg postaci, mających znaczący wpływ na fabułę programu. Jednak wbrew logice nie są oni rodowitymi Amerykanami, lecz przedstawicielami zupełnie odmiennych narodowości. Na przebieg zabawy olbrzymi wpływ mają szefowie różnorakich gangów ulicznych, okupujących dane tereny miasta. Przechadzając się po tym ostatnim natrafimy na szereg reklam nawiązujących do faktycznego świata - przykładowo na wielkim zielonym billboardzie pojawia się charakterystyczna reklama napoju Sprunk (Sprite). Wirtualna metropolia wzorowana na autentycznym Nowym Jorku jest olbrzymia, dlatego też standardowo w trakcie gry natrafiamy na różnorakie środki lokomocji. Oczywiście są to przede wszystkim wszelakiej maści samochody. Oprócz nich pojawiają się helikoptery (samoloty nie pojawią się z racji tego, że poruszamy się wyłącznie po jednym mieście) oraz łodzie. Każdy z wspomnianych transporterów cechuje się unikalnym dla siebie systemem sterowania i fizyką jazdy. Jak już zostało wspomniane, Grand Theft Auto IV dedykowane konsolom PlayStation 3 oraz Xbox 360, korzysta ze wszystkich dobrodziejstw obu maszyn. Wszystkie lokacje są doczytywane w locie, zaś pasek ładowanie pojawia się wyłącznie w momencie wczytywania uprzednio zapisanego stanu gry. Natomiast draw - distance, czyli zasięg widzenia głównego bohatera jest przeogromny, gdyż praktycznie żadne budynki nie doczytują się w momencie jazdy samochodem czy biegu, wszystko jest widoczne od razu. Poszerzony został wachlarz umiejętności kierowanej przez nas postaci. Ta ostatnia może wspinać się po słupach telefonicznych i rynnach, celem chociażby podziwiania pięknej panoramy miasta. Bohater, niczym Sam Fisher czy Hitman, może skradać się, przylegając do ściany i wychylając się zza niej. W momencie, gdy chcemy ukraść zamknięty samochód, możemy po prostu wybić szybę. Natomiast w sytuacji, gdzie mamy zamiar odwiedzić dany budynek, by tam wykonać zleconą misję, a nie mamy pewności, na co faktycznie się przygotować, to możemy uprzednio zerknąć przez szparę w drzwiach, ilu wrogów czai się za nimi. Warto przy tym zauważyć, że nasza postać także zachowuje się inaczej. Wszystko zależy od tego, po jakiej powierzchni się porusza. Niko Bellic korzysta z usług telefonu komórkowego, który umożliwia oczywiście wysyłanie SMS-ów, a także korzystanie z aparatu fotograficznego i kalendarza. Urządzenie to służy nie tylko do wzywania taksówki, lecz pozwala głównie na szukanie zleceniodawców, gdyż w przeciwieństwie do poprzednich części, w tej fabuła jest typowo nieliniowa. Zależnie od podejmowanych przez gracza działań, niektóre z etapów, a nawet i cała gra może mieć nawet kilka różnych zakończeń. Dodatkowo... więcej informacji na gry.gery.pl
Recenzja gry
Jeśli za 100 lat ktoś otworzy książkę od historii i poczyta o takiej formie zabijania wolnego czasu jak współczesna zabawa przed konsolą, to nie tylko popuka się w głowę myśląc - „Jak mogło ich to bawić", ale również w spisie dat ujrzy miniony kilka dni temu 29-ty kwietnia 2008. Stanie się tak dlatego, że to magiczny dzień dla rozwoju rozrywki elektronicznej. To właśnie wtedy zadebiutowała oczekiwana od dwóch lat gra, która jeszcze przed oficjalnym wydaniem pobiła wszelkie dotychczasowe rekordy. Jeżeli nadal nie wiecie o co chodzi, to już wyjaśniam. Jak to miło jest przyjechać do kuzyna po kilku latach rozłąki, któremu bardzo dobrze się powodzi, na wszystko go stać i jest szansa, że być może i my zmienimy swoje życie na lepsze. Może Wy tak nie myślicie, ale na pewno tą drogą idzie niejaki Nico Bellic, który mówiąc prostym językiem - klepał biedę gdzieś w jakimś małym miasteczku we Wschodniej Europie. Z nadzieją przyjeżdża więc do Liberty City, do wspomnianego już kuzyna o wdzięcznym imieniu - Roman. I zaczyna się, wszystkie zapewnienia, luksusy, piękne dziewczyny wokół wielkiego basenu znajdującego się obok wilii, która jest tak wielka, jak kilka domów Davida Beckhama razem wziętych. Wszystko to pryska jak nieudany czar początkującego Pottera, a naszym oczom objawia się zwykła nora. Okazuje się, że to Nico ratuje Romana. Nasz bohater dowiaduje się również, że Roman nie tylko nie ma na koncie kwoty z kilkoma zerami, ale za to posiada niesamowitą wręcz zdolność wplątywania się w różne problemy, z których trzeba go następnie wyciągać. Tak więc podobnie jak w poprzednich odsłonach gry, zaczynamy od poznawania nowych, miejscowych gangsterów, którzy ze zwykłego kuriera robią z Nico prawdziwego bandziora, dla którego zastrzelić człowieka, to jakby zabić muchę pałętającą się gdzieś po brudnym mieszkaniu Romana.Tak więc wraz z rozwojem akcji, Nico poznaje coraz większą siatkę gangsterów rozrzuconych po tym ogromnym mieście, dla których wykonuje przeróżne zadania. Tak jak wspomniałem wcześniej, początek ogranicza nas tylko do przewozu miejscowych panien czy jakichś podrzędnych przestępców. Po czasie dopiero bierzemy udział w ściąganiu haraczy i w strzelaninach. Wtedy bowiem zaczyna się prawdziwe życie człowieka wykonującego wyroki lub osłaniającego swoich mocodawców, co rzecz jasna kwalifikuje się do srogich strzelanin, które najczęściej kończą się wzmożonym pościgiem policji. Jako przykład warto podać spotkanie kilku nieciekawych typów, którzy przyszli porozmawiać o interesach. Nie od dziś wiadomo, że gdy chodzi o pieniądze dochodzi do konfliktów, prowadzących do rękoczynów lub co gorsza do wspomnianej strzelaniny. Wtedy my, jako ukryty Nico Bellic mamy za zadanie wyciągnąć „przyjaciela” z opresji. Pomagamy również w ucieczkach przed policją, która niejednokrotnie zatruwa żywot. To jednak nie wszystko. Gra z czasem nabiera rozpędu i pikanterii, zadania stają się coraz bardziej złożone i krwawe. Zlecenia otrzymujemy na kilka sposobów - tym razem autorzy gry unowocześnili nasz „warsztat” pracy - w łapy dostaliśmy telefon komórkowy, a dodatkowo bez problemu możemy wpaść do kafejki internetowej, aby odczytać tam maila zawierającego zlecenie na kolejna robotę. Telefon komórkowy jest jednak podstawowym narzędziem umożliwiającym kontakty z postaciami grywalnymi, a oprócz tego to właśnie dzięki niemu zyskujemy dostęp do multiplayera - do tego tematu wrócę za moment. Misje jak zawsze są interesujące i wciągające. Obok nich, głównym atutem GTA IV jest otoczenie. O wyglądzie Liberty City poopowiadam trochę przy okazji tematu oprawy audio-wizualnej. Skupmy się teraz na mieszkańcach oraz na naszym bohaterze. Szczęka odpadła mi do samej podłogi, gdy czekając na mojego mocodawcę zauważyłem jakiegoś kolesia, który wyszedł sobie z domu i poszedł do pracy. Mieszkańcy zachowują się podobnie jak w Assassin’s Creed, gdzie postawiono ogromny nacisk na zachowania ludzi i ich reakcje. Niektórzy idą paląc papierosa, inni sprzątają chodniki, a kolejni czytają gazetę i podążają do sklepu. Mieszkańcy Liberty City sprytnie reagują na odgłosy wystrzałów - tym razem nie tylko wieją z miejsca zdarzenia, ale próbują się ukryć, a inni zawiadamiają policję, która pojawia sie po chwili. GTA IV to również pełny cykl dnia i nocy. Zmiany pory dnia, wpływają rzecz jasna na natężenie ruchu na ulicach oraz ilość przechodniów, jak również na ich rodzaj. Po zmroku pojawia się więcej podejrzanych typków oraz kobiet zarabiających na życie przebywaniem z przygodnymi panami. Kolejnym genialnym posunięciem jest realizacja opadów deszczu. Efekt ten zasługuje na wielką uwagę. Po pierwsze jest znakomicie przygotowany od strony graficznej oraz efektów dźwiękowych i świetlnych związanych z burzą, ale także pod katem zachowania ludzi. Po rozpoczęciu ulewy momentalnie spada ilość ludzi wędrujących chodnikami, a ci którzy zmuszeni byli pozostać na deszczu otwierają parasole, bądź próbują się schronić w jakiś inny sposób, Np: trzymając nad głową teczkę. Do kolejnych smaczków należy zaliczyć mgłę oraz słoneczne refleksy w czasie pogodnego dnia. Na każdym kroku widać, że miasto żyje i czujemy się w nim jak w prawdziwej wielkiej metropolii. Z pewnością temat głównego bohatera jest tematem, na który warto poświęcić kilka dodatkowych linijek tekstu. Po pierwsze umie więcej. Najbardziej zauważalną zmianą jest umiejętność skakania przez różne płotki, ogrodzenia i wspinania się. Dokładność wykonania animacji ruchu, to kolejna rzecz, która robi niesamowite wrażenie. Nico wbrew pozorom ma mięśnie i to widać podczas biegu i większego wysiłku. Dużo też gada i to nie tylko ze swoimi przyjaciółmi, ale także przez telefon i do siebie wyklinając innych użytkowników ruchu drogowego. To jednak nadal nic. Nico to prawdziwy mieszkaniec naszej części Europy z krwi i kości. Pozwala mi tak myśleć stan w jakim zobaczyłem mojego podwładnego po wyjściu z baru. Totalna nowość to właśnie stan upojenia. Wtedy bowiem obraz się rozmazuje i trzęsie, a sterowanie postacią jest dość utrudnione, co trafnie oddaje chwilową niedyspozycję. Nasz bohater potrafi się również bić. Zdziwieni? Myślę, że nie, jednak sposób w jaki to rozwiązano również zasługuje na uwagę. Podczas walki, kamera obniża się i przesuwa pokazując profile oponentów. Wygląda to podobnie jak w Def Jam Icon, co niewątpliwie nadaje walce rumieńców, a jednocześnie ułatwia nasze dalsze działania. Nico posiada również uczucia. Prócz wykonywania trudnych misji znajduje czas na spotkania z kobietą jego życia. To owocuje różnymi mini gierkami, które dodatkowo wydłużą czas spędzony przed telewizorem czy monitorem. Są to m.in. gra w bilard, kręgle, rzutki czy siedzenie przed automatami. Pozostając wciąż w temacie otoczenia i bohaterów, warto poświęcić trochę czasu również policji, bo wbrew pozorom, ta to też ludzie :) I to nie byle jacy, bowiem nie zawaham się użyć słowa bohaterzy, którzy dzielnie bronią swoich obywateli. Powiem więcej, troszkę myślą. Może nie zawsze, jednak nieraz skutecznie utrudnią Wam ucieczkę. Wszystko to sprowadza się do pewnego obszaru uzależnionego od poziomu pościgu wyrażonego w gwiazdkach. Jedna gwiazdka to niewielki okrąg poszukiwań. Rozszerza się on bowiem zaraz po złapaniu kolejnej i kolejnej aż do sześciu, gdzie niemożliwym jest zgubić pościg lub przynajmniej opuścić miejsce zbrodni. Powiem tyle - zrobili to fajnie. Wyeliminowano bowiem takie zachowania funkcjonariuszy jak ciągły pościg, który nie stopuje nawet ze zgubioną policją za plecami. Tu jest wspomniany okrąg, który trzeba opuścić niezauważonym. Oficerowie, aby nie jeździć po całym mieście, bo te jest niezmiernie, wyznaczają terytorium poszukiwań, w którym ma nas, rzecz jasna, już nie być. Oczywiście oddano do naszej dyspozycji lakiernie samochodów czy sklep z ubraniami, które wykorzystamy do zmiany swojego wizerunku, jednak te funkcje przydają się przy większych obszarach poszukiwań lub w przypadku, gdy akurat Nico nie jest w posiadaniu pojazdu. W tym momencie dodam jeszcze, że nic w tej grze nie jest niepotrzebne. Wspomniane sklepy nie robią z gry drugich Simsów, gdyż nawet najmniejsza budka z hot-dogami może okazać się niewiarygodnie pomocna. Jest to bowiem źródło energii, bez której Bellic długo nie pociągnie. Grand Theft Auto IV to również zmieniony model jazdy i ulepszone wozy. W jakim sensie ulepszone? Po pierwsze wyglądają ładniej i są bardziej podobne do swoich rzeczywistych odpowiedników. Próżno tu szukać jakichkolwiek licencji, jednak nie trzeba być znawcą pojazdów, aby domyślić się, co jest czym. Furki są również bardziej interaktywne - w późniejszych etapach gry ich bagażnik posłuży nam do przewożenia ciał. Ulepszony model jazdy sprawuje się doskonale - każde auto to inny schemat prowadzenia i dynamika jazdy. Nietrudno teraz o poważną katastrofę, która może skończyć się bardzo różnie. Przy mniejszych prędkościach będą to rozmaite uszkodzenia, pogniecenie blach, potłuczone reflektory, czy urwane elementy. Jednak wielka szybkość lub czołowe zderzenie może skutkować śmiercią głównego bohatera. Rozbudowane możliwości pojazdów to również więcej usług „na mieście” - mowa tu zarówno o lakierni, jak i myjni, która przywraca nasz pojazd do nienagannej czystości. Zmienił się również sposób „pożyczania” wozów. Tym razem samochód stojący pod blokiem nie jest już otwarty i gotowy do jazdy. Nico musi wybić szybę, otworzyć drzwi od środka i dopiero wsiąść. Wewnątrz też przytrafiają się schody, gdyż w autach lepszej klasy musimy dać Nico trochę czasu, aby mógł spokojnie ogarnąć przewody. Nie muszę chyba tłumaczyć po co sięga po wspomniane kable...Słowa - GTA to piękna gra - nie bez powodu pojawiają się w wypowiedziach recenzentów oraz graczy. Zapracowała na to rewelacyjna wręcz oprawa audio-wizualna, zasługująca na wielkie słowa uznania. Przed premierą gry wiele mówiło się o stronie technicznej produkcji,... pełna recenzja na gry.gery.pl
GTA 4 Crack Download RapidShare Pobierz |