pijawa.pl pijawa.pl pijawa.pl pijawa.pl
Filmy Muzyka i sex Gry Programy Inne
VIVISECTOR

VIVISECTOR

Pobierz Download
Rapidshare - linki VIVISECTOR_ MegaUpload peb.pl Torrent
Data dodania:
2012-02-14 16:30:39

Kategoria:
Gry

Opis - gry.gery

Vivisector: Dusza Bestii to trójwymiarowa gra akcji/FPS, oparta poniekąd o książkę Herberta G. Wellsa, pt. Wyspa Doktora Moreau. Jej akcja rozpoczyna się 1 lutego 1987 roku, kiedy to główny bohater przybywa na Wyspę Sorio, celem ochronienia jej od rewolucji. Jednak jak to w takich przypadkach bywa, nie wszystko do końca idzie zgodnie z planem i oficer Navy Seals - Curt Robinson wraz ze swoimi kompanami, zostają zaatakowaniu przez zmodyfikowane genetycznie zwierzęta.Do dyspozycji gracza oddano 24 etapy, podczas których napotka około dwudziestu rodzajów nieprzyjaznych mu stworów, korzystając z pokaźnego arsenału broni (16 narzędzi eksterminacji). Warto nadmienić, że pomimo faktu, iż głównym bohaterem jest Robinson, na początku...

więcej informacji na gry.gery.pl

Recenzja gry

Pierwsze wzmianki o strzelance Vivisector: Dusza Bestii pojawiły się na początku 2003 r. Po trzech, pełnych napięcia sezonach ekipa Action Form wypuściła finalną wersję swego produktu, a ta z drobnym poślizgiem trafiła na polski rynek, za pośrednictwem Cenegi. Jako potencjalny średniak tytuł trafił od razu do taniej serii, nazwanej Rewolucją Cenową. Nie należy jednak od razu go dyskredytować, bo w tym samym pułapie cenowym plasuje się chociażby doskonałe Still Life. Na razie dajmy więc sobie spokój z przedwczesnymi osądami. Vivisector jest rzekomo oparty na prozie Georga Wellsa. Fabuła nawiązuje do dzieła pt. „ Wyspa doktora Moreau”. Szczerze mówiąc, autorzy mogliby wstawić tu dowolną książkę wspomnianego autora, bo treści występujące w strzelance mają jedynie minimalny związek z dziełem pisarza. W grze wcielamy się w postać Curta Robinsona, trudniącego się na co dzień służbą w jednostce Navy Seals. Żołnierz pod pretekstem stłumienia rebelii został wysłany na odległą wyspę Sorio. Gdy dotarł na miejsce, okazało się, że jego przełożeni okrutnie sobie z niego zadrwili, a sam bohater miast strzelać do powstańców będzie musiał obronić się przed atakami zmutowanych zwierząt. Zapytacie pewnie skąd wzięły się te wybryki natury? Otóż obszar, na który przybył Curt, to pole eksperymentów szalonego doktora Morheada i jego kompana, generała Dogstone'a. Panowie ubzdurali sobie, by z milutkich lwów, wilków czy niedźwiedzi stworzyć armię doskonałych żołnierzy. Na pierwszy rzut oka wyszło im to całkiem nieźle, bo w pięć minut po naszym przybyciu na Sorio zwierzęta wybiły znaczną część oddziału Navy Seals. Czas więc ruszyć do boju i pokazać tubylcom, jak się obsługuje broń. Początek rozgrywki jest wybitnie nieciekawy. Przez pierwsze kilka godzin biegamy po kanciastych pagórkach, dostrzegając podstawowe wady Vivisectora. A są to: liniowość oraz odstraszająca grafika. To nic, że otwarte przestrzenie na pierwszy rzut oka wyglądają na jeszcze większe, niż te dostępne w Far Cry'u. Bo co nam po tak dużych arenach działań, kiedy możemy poruszać się wyłącznie po ścieżkach wyznaczonych przez twórców gry. Żadnych alternatywnych rozwiązań. Jeśli jesteś typem kombinatora, odpuść sobie, bo Dusza Bestii nie pozwoli Ci na zbyt wiele nonszalancji. Nie muszę chyba mówić, że z tego powodu po jednokrotnym ukończeniu kampanii nie ma już praktycznie po co wracać do tego tytułu, chyba, że ktoś czerpie perwersyjną przyjemność z zabawy na coraz wyższych poziomach trudności. Jeśli zaś chodzi o grafikę – tylko popatrzcie na te screenshoty, które i tak nie prezentują całego technologicznego zacofania Vivisectora. Panowie z Action Form nie zauważyli zapewne, że w ostatnich latach na rynku pojawił się Doom 3, Half-Life 2 czy też F.E.A.R. Taką niewiedzę trzeba jednak napiętnować. I muszę powiedzieć jasno, że ich FPS jest po prostu brzydki. Roślinność nie umywa się do tej, jaką mogliśmy oglądać w polskim Chrome, a kunszt, z jakim oddano budynki, mogę przyrównać do osiągnięć inżynierów w czasach PRL-u. Na dokładkę przyda się wspomnieć, że notorycznie występują problemy z przenikaniem obiektów przez tekstury. Dla równowagi dodam jednak, że postacie potworów to kawał dobrej roboty. Lwy, hieny, tygrysy i inne bestie prezentują się całkiem całkiem, szczególnie, gdy w kontakcie z kulami odpadają im płaty futra albo tworzywa sztucznego, którym są gdzieniegdzie pokryte. Byłbym nawet skłonny stwierdzić, że oponenci zaspokoili moje wymagania, gdyby nie ich koszmarna SI. Monstra zachowują się albo zbyt przebiegle albo kompletnie irracjonalnie. Zdarza się, że ni stąd, ni zowąd z krzaków wyskakuje na nas zgraja uzbrojonych, a przy okazji całkiem nieźle opancerzonych osobników, a innym razem ich krewniacy mają problemy ze wzrokiem i nie są w stanie dostrzec nas nawet, gdy nad uszami świszczą im kule z M16. Wszystko przez to, że myślenie komputerowych bohaterów jest ograniczone prymitywnymi skryptami. Jeśli uważacie, że te, które zaimplementowano w Call of Duty, były zbyt przewidywalne, czym prędzej powinniście przeprosić się z dziełem Infinity Ward. Fizyka także nie jest olśniewająca, a jedynie przyzwoita. Ponadto razi brak multiplayera, który wynagrodziłby nam katorgę, przeżytą w trybie dla pojedynczego gracza.Z ciekawości przyjrzałem się cytatowi Johna Romero, umieszczonemu na pudełku z grą. Legendarny twórca Quake'a pokusił się o opinię, że Vivisector jest pełen strachu, akcji i napięcia. Usiłowałem dopatrzyć się w tych słowach jakiejś ukrytej aluzji, ale jeden z najbardziej zasłużonych ludzi w branży chyba rzeczywiście niechcący dopuścił się bluźnierstwa. Usprawiedliwia go jedynie fakt, że w porównaniu do Daikatany, którą popełnił w 2000 roku, Dusza Bestii naprawdę ma się czym pochwalić. Nie zmienia to jednak faktu, że poza akcją jest tutaj tyle strachu, co w przeciętnym odcinku Boba Budowniczego, a jeśli gdzieś występuje napięcie, to co najwyżej przedmiesiączkowe. FPS Action Form jest bardzo schematyczny i od porażki ratuje go tylko to, że gdy już przebrniemy przez nieciekawy początek, historia zaczyna się nieco rozkręcać. Pojawiają się ciekawe wątki, a w nasze ręce wpadają coraz lepsze gnaty – shotguny, bazooki, a nawet futurystyczny karabin plazmowy i broń o intrygującej nazwie Tesla. Autorzy zadbali także o namiastkę elementów RPG. Po zabiciu określonej liczby wrogów zdobywamy punkty doświadczenia,...

pełna recenzja na gry.gery.pl

     

VIVISECTOR Download RapidShare Pobierz


Theatre_Of_War_3_Korea__2011__
Theatre Of War 3 Korea *2011* [ENG]
Shadow_Complex___
Shadow Complex [ENG] [ARCADE] [XBOX360]
The_Sims_3_Language_Changer_RAiN
The.Sims.3.Language.Changer-RAiN
The_Legendary_Starfy_zip
[NDS]The_Legendary_Starfy[USA].zip




Na serwerze serwisu pijawa.pl nie znadują się żadne pliki (nawet *.torrent). Pijawa.pl jedynie automatycznie zbiera informacje na ich temat z innych stron torrentowych, nie łamiąc w ten sposób prawa. Nie odpowiadamy za treści zamieszczone na innych stronach. Użytkownicy zobowiązani są do korzystania z serwisu zgodnie z obowiązującym prawem oraz ogólnie przyjętymi zasadami.

sex, anonse erotyczne, darmowy seks, sex anonse, sex warszawa
Created by Czajeczko & Marcin Marcin
Copyright © 2012