Ghost Towns The Cats Of Ulthar Collector s Edition
Pobierz Download

Data dodania: 2012-02-14 16:30:11
Kategoria: Gry |
Opis - gry.gery
W Tom Clancy's Ghost Recon 3 gracz wciela się w rolę kapitana Scott Mitchella – dowodzącego elitarnym oddziałem komandosów, mającym za zadanie ocalić prezydenta USA oraz odzyskać skradzione kody nuklearne i robić oddział żołnierzy renegatów, czyli mówiąc krótko zapobiec katastrofie.Jest rok 2013. Armia USA opracowała i wdraża technologię pozwalającą transformować pojedynczego żołnierza w prawdziwą maszynę do zabijania. System nosi nawę Integrated Warfighter System (IWS) i łączy w sobie zaawansowaną technologię, połączenia satelitarne i urządzenia ułatwiające przeżycie na polu walki. Z połączenia wszystkich wymienionych składników otrzymano system bojowy, który czeka na przetestowanie na prawdziwym polu walki. Tom Clancy's Ghost Recon 3 będzie nowoczesną grą pozwalającą graczowi wcielić się w rolę kapitana Scott Mitchella – dowodzącego elitarnym oddziałem komandosów, wyposażonych w system IWS. Akcja toczy się w Mexico City i z pewnością pozwoli nam odczuć na własnej skórze wszelkie aspekty walki w terenie zabudowanym. Na rozgrywkę złoży się tryb singlowy jak również multiplayer i cooperative. W przypadku dwóch ostatnich ujrzymy wiele innowacyjnych rozwiązań i bardzo ciekawych opcji.Główne zalety gry to:- Wspaniała technologia nowej generacji - Tom Clancy's Ghost Recon 3 jest tworzony od podstaw do działania na nowoczesnych konsolach nowej generacji, więc będzie potrafił w pełni korzystać z ich możliwości graficznych, jak również wielu innych opcji.- Gracz wcieli się w żołnierza przyszłości, wyposażonego w najnowocześniejszy... więcej informacji na gry.gery.pl
Recenzja gry
Pierwsza część gry Ghost Recon pojawiła się w 2001 roku. Była ona kolejną propozycją w ramach rozwijającego się wtedy gatunku FPP NG. Miała być ona przeciwwagą wobec Rainbow Six, czy Operation Flashpoint. Twórcy gry postawili na wymieszanie kilku różnych koncepcji, a całość okrasili nazwiskiem znanego pisarza Toma Clancy`go. Wtedy wyszła dość mdła gra, która nie mogła równać się ani z R6, ani z OP. Niestety kolejne pięć lat twórcy gry mogą uznać za zmarnowane. Trzecia odsłona Ghost Recon powiela bowiem błędy swojego pierwowzoru.Warto na początku przypomnieć, iż Ghost Recon: Advanced Warfighter nazywana jest „grą taktyczną”. Gdyby miał oceniać ją wyłącznie jako grę taktyczną to nie zostawiłbym na niej suchej nitki. Wyjaśnijmy więc szybko jakiego typu oddziałem są tytułowe „Duchy” i co to znaczy taktyka.Jak wskazuje sam tytuł gry „Duchy” są oddziałem zwiadowczym. Co więcej są elitarnym oddziałem zwiadowczym. Oddziały tego typu realizują zadania głęboko za liniami wroga. Są to zadania specjalne, a w najgorszym wypadku dywersyjne. Oddział nazywa się „Duchy”, gdyż początkowa koncepcja gry zakładała, iż „Duchy” są tak elitarnym oddziałem zwiadowczym, iż wróg nie ma szans ich dostrzec. Po prostu wykonują swe zadania w pełnej konspiracji, w pełnym profesjonalizmie. Pojawiają się niezauważeni, wykonują swe zadanie niezauważeni i wycofują się niezauważeni. Jak jest w AW?Ano jest zupełnie inaczej. W AW już od pierwszych minut gry widzimy jak nasi elitarni komandosi zamieniają się w dysponujący gadżetami oddział amerykańskich Marines. Ot nie robią nic ponad to co zwykła piechota zaangażowana w walkach ulicznych. Ani nie dbają o konspirację, ani stosują specjalnych manewrów, ani nie używają jakiegoś specjalnego wyposażenia.Już samo to dyskwalifikuje tę grę jako „taktyczną” i zgodną jakkolwiek z realiami. Na polu bitwy nie używa się bowiem elitarnych oddziałów do walk ulicznych. Nie ma czegoś takiego, że wysyła się czterech żołnierzy do walki przeciwko setkom żołnierzy wroga. Od tego jest zwykła piechota. Ewentualnie piechota szkolona w zakresie walk ulicznych. Dlaczego się tego nie robi? Dlatego, bo wyszkolenie elitarnego komandosa to proces długotrwały i kosztowny. Strata takiego żołnierza w wyniku rzucenia go przeciwko przeważającym siłom wroga jest po prostu marnotrawieniem swojego potencjału.Na tym się jednak nie kończy. Czas na „taktykę”. W grze nie ma żadnej taktyki. Misje są liniowe do bólu. Owszem można za pomocą specjalnego widoku taktycznego np. okrążyć wroga, ale tylko tak jak sobie to wymyślili twórcy gry. Dokładnie tą drogą, którą sobie wymyślili i dokładnie po pokonaniu takich przeciwności jakie sobie wymyślili. Pozycje wrogów, czas ich pojawienia się na planszy, ich zachowanie. To wszystko jest z góry określone i zawsze będzie tak samo wyglądało.Ani nasi komandosi, ani ich dowódcy, ani walczący z nimi żołnierze nie przestrzegają żadnych procedur wpajanych każdemu żołnierzowi. Śmigłowiec nie oczyści na przykład miejsca lądowania przed zrzutem oddziału. A po co marnować amunicję. Niech ich rozstrzelają. Tak samo dowództwo z uporem posyła kilku ludzi na kolejne oddziały. Trup ściele się gęsto. Giną i sojusznicy i wrogowie. Nikt się tym nie przejmuje. W końcu po rozpoczęciu kolejnej misji nawet zabici kompani ożywają...Nikt nie stosuje taktyk zabezpieczających. Nikt nie stosuje zasad dotyczących ochrony konwojów. Armia USA dysponuje różnymi gadżetami, które występują w tej grze, ale nie potrafi przeprowadzić rozpoznania terenu. Wymieniać mógłbym długo. Wszystko opiera się na schemacie: oddział zrobi to i tamto. Tylko oddział może to zrobić. Oddział będzie to robił przesuwając się od punktu A do B, po terenie idealnie ufortyfikowanym, likwidując kolejne oddziały. Moi drodzy. To nie jest gra taktyczna. To nie jest prawdziwe pole walki. W taktyce obowiązują zasady, logika, myślenie i realia. Porzućmy więc rozmowy o tym, że to gra taktyczna. Ba! O tym, że to gra realistyczna. Ani taktyczną, ani realistyczną ona nie jest.Jest to solidny wojenny shooter i nic ponad to. FPP, w którym nasi wytrzymają dziesięć trafień, a wróg padnie po jednym. Gra, w której nie zaimplementowano sensownej fizyki. Wreszcie strzelanka, w której przyjdzie nam zabijać hordy wrogów.Niemniej jeśli spojrzymy na nią pod kątem rozrywkowego FPP osadzonego w realiach wojennych to więcej niz przyzwoicie.Gra na swój sposób jest miodna, ale tylko dla nie wymagających graczy. Jest wartka akcja, są też wrogowie. Jest posmak strategii, sił specjalnych, gadżety. Można się wciągnąć.Najsilniejszymi elementami gry są miodne wejścia i wyjścia z planszy (skoki ze spadochronem, szybka lina itp.) i atmosfera osaczenia w kontekście walk ulicznych.Minusami zaś totalne oderwanie od realizmu, brak krwi i mocno uproszczone modele broni (np. po trafieniu z Barreta ofiara upada tak samo jak gdyby dostała z 9mm, brak też odczuwalnego wpływu odległości na siłę penetracji). Nie zachwycają też algorytmy SI. Nasi podwładni wyprawiają często głupstwa. Nie trzymają pozycji. Po wydaniu rozkazów z mapy taktycznej potrafią wybrać możliwie najgorszą drogę do punktów kontrolnych. Bywa też, że zamiast ukryć się za przeszkodą stają naprzeciwko czołgu, by za moment zginąć.Nie lepiej zachowują się i wrogowie. Często zdarza im się nie zauważać naszych ludzi. Innym razem trafiają z 400 metrów serią w głowę i to będąc w ruchu, by po chwili spudłować z metrów pięciu. Nie wspominając już o czołgach, które strzelają co do milimetra.Wszystko to jest bardzo nie wyważone i momentami nużące.Czarę goryczy przepełnia jednak interfejs. Nasi żołnierze wyposażeni są w IWS. Jest to nowoczesny system bitewny, który ma wspomagać dowodzenie oddziałem. Dzięki niemu możemy na przykład łączyć się z sondą szpiegowską, podglądać to co widzą nasi podwładni i wydawać im dynamiczne rozkazy. O ile zerkanie na świat z perspektywy sondy jest dosyć ciekawe, o tyle wydawanie rozkazów już nie bardzo. Trwa ono zdecydowanie za długo i jest bardzo niewygodne. W praktycznie wszystkich przypadkach musimy przewijać menu rozkazów, by wskazać ten, który nas interesuje. Z czasem robi się to po prostu irytujące. Sytuacji nie ratują nawet skróty. Ich zastosowanie też trwa często kilka sekund...Nie zachwyca też oprawa. Od strony graficznej gra wygląda tylko dobrze. Panorama Mexico City robi wrażenie. Ogólnie wszystko wygląda w porządku, ale jest słabiej niż w np. w najnowszym Hitmanie. Oprawę graficzną gubią detale. Czasami można natknąć się na pikseloze. Nie ma krwi. W ścianach nie robią się otwory od pocisków, ani też nie kruszą się one. Ostrzał po obiektach powoduje jedynie fruwanie odłamków, ale tak naprawdę... pełna recenzja na gry.gery.pl
Ghost Towns The Cats Of Ulthar Collector s Edition Download RapidShare Pobierz |