pijawa.pl pijawa.pl pijawa.pl pijawa.pl
Filmy Muzyka i sex Gry Programy Inne
S T A L K E R  Czyste Niebo   Mercenary

S T A L K E R Czyste Niebo Mercenary

Pobierz Download
Rapidshare - linki S_T_A_L_K_E_R__Czyste_Niebo___Mercenary__ MegaUpload peb.pl Torrent
Data dodania:
2012-02-14 13:20:34

Kategoria:
Gry

Opis - gry.gery

S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky to pełnoprawna kontynuacja gry akcji/FPS z elementami cRPG, wydanej na początku 2007 roku, noszącej podtytuł Cień Czarnobyla.. Pomimo, iż mamy do czynienia z kolejną odsłoną cyklu, wydarzenia przedstawione w omawianej produkcji rozgrywają się rok wcześniej, niż w pierwowzorze. Autorzy nie zdecydowali się na przeniesienie akcji gry w inne miejsce, a zatem ponownie fikcyjne wydarzenia rozgrywają się na terenie strefy Zona, której poszczególne elementy doczekały się odpowiednich modyfikacji. Skutkiem tego jest podwyższony poziom trudności, gdyż mamy do czynienia z bardziej wymagającymi warunkami atmosferycznymi i przeciwnikami, co ewidentnie wskazuje, iż Clear Sky adresowany jest przede wszystkim do osób zaznajomionych z Shadow of Chernobyl. Identycznie, jak w części pierwszej, tak i tutaj przejmujemy kontrolę nad postacią bezimiennego Stalkera, lecz w tym miejscu zauważyć należy, że nie jest to ten sam bohater, który wykonywał misje w poprzedniej odsłonie cyklu. Bowiem autorzy scenariusza zaserwowali nam fabułę, opowiadająca o pościgu - kluczowa postać Clear Sky przemierza szlaki Zony, by dorwać herosa, którym sterowaliśmy w oryginalnej wersji gry. W trakcie naszej wyprawy jesteśmy uczestnikami dynamicznych wymian ognia, przy okazji rozwijając swoją postać. Ponadto udostępniono nam możliwość przyłączenia się do jednej z ośmiu frakcji, co może spowodować rozszerzenie wątku fabularnego o misje wykonywane dla danego stowarzyszenia. Wśród zmian, jakich doczekała się omawiana produkcja, przede wszystkim wymienić należy powiększenie obszaru rozgrywki. Developerzy zaserwowali nam około pięćdziesiąt procent więcej terenów, aniżeli w Cieniu Czarnobyla - odwiedzamy zatem całkowicie nowe lokacje (podziemia Prypeci, Limansk, etc), jak i te znane z pierwowzoru....

więcej informacji na gry.gery.pl

Recenzja gry

„Zona. Słyszę ją. Czuję. Jest potężna. Zabiła mnie, a potem wskrzesiła. Niewiele pamiętam. Otaczają mnie ludzie, których nie znam. Jedyne, co mam to PDA i tatuaż. Zabij Strieloka. To moja misja. Misja naznaczonego tatuażem S.T.A.L.K.E.R.”Tymi o to słowami miałem przyjemność rozpocząć recenzję gry „S.T.A.L.K.E.R. - Cień Czarnobyla”. Od czasu, gdy powyższe zdania pojawiły się na stronach Gry.gery.pl, minęło już prawie półtora roku. Mniej więcej tyle trzeba było THQ, by wypuścić na rynek kolejną część gry, która swojego czasu mocno zamieszała na rynku FPP. Nową odsłonę czarnobylskiego hitu, opatrzono podtytułem „Czyste Niebo”. Tytułowe „Czyste Niebo” to jedna z frakcji, która zajmuje się badaniem Zony. Bohaterem gry jest niejaki Szrama. Poznajemy go, gdy prowadzi w głąb Zony grupę naukowców. Wyprawę zakłóca wystąpienie niezwykle silnej anomalii. Rzecz jasna giną wszyscy poza Szramą, który trafia do siedziby Czystego Nieba. Niedługo po feralnej przygodzie z potężną anomalią, Szrama kolejny raz wychodzi cało z podobnej opresji. Staje się jasne, iż pierwszy atak Zony coś w nim zmienił. Uczynił go w pewien sposób odpornym na wyładowania, które byłyby śmiertelne dla każdego innego człowieka. Jak się jednak szybko okazuje „dar”, który Szrama „otrzymał” od Zony jest równie cudowny, co przeklęty. Każdy kolejny kontakt z anomalią coraz bardziej niszczy jego układ nerwowy, a co za tym idzie, przybliża go do śmierci. Tajemnicze anomalie stają się zresztą problemem nie tylko dla Szramy, ale i innych stalkerów. Naukowcy Czystego Nieba zauważają bowiem, iż każde kolejne wyładowanie zmienia układ Zony i czyni ją coraz bardziej niebezpieczną. Szykując przyczyny nagłego pojawienia się tajemniczych anomalii, wysuwają oni tezę, iż prawdopodobnie komuś udało się dotrzeć do samego serca Zony. Ta zaś zaczęła się bronić, próbując zabić intruza całą swą mocą. Chcącemu ocalić życie Szramie nie pozostaje nic innego, jak ruszyć tropem śmiałka i zlikwidować go, nim Zona zabije zarówno jego, jak i innych stalkerów. Tak oto przedstawia się rys fabularny „Czystego Nieba”. Jako, że jest to prequel, owym śmiałkiem są w domyśle wszyscy, którzy mieli okazję grać w część poprzednią. Na pierwszy rzut oka fakt ten dodaje sprawie pikanterii. Szybko jednak zaczyna tracić swój urok. Głównym powodem tej sytuacji jest wielki banał, z jakim musimy się zmierzyć podczas kolejnych minut spędzonych przy nowej odsłonie S.T.A.L.K.E.R.A. O ile w Cieniu Czarnobyla pościg za tajemniczym stalkerem był czymś intrygującym, o tyle w „Czystym Niebie” jest już niesamowitą odgrzewką. Gracz zostaje bowiem nie tylko zmuszony do odwiedzenia wielu doskonale znanych mu lokacji, ale na dodatek robi to w tej samej kolejności, co wcześniej. Jakby tego było mało, gra opiera się wyłącznie na mocno odgrzanym wątku głównym, nie oferując praktycznie żadnych ciekawych historii pobocznych. Myślicie sobie zapewne, że niewielki minus, biorąc pod uwagę wspaniałe zakończenie i wiele nowinek, które przygotowali dla was twórcy. Niestety muszę was rozczarować. Czyste Niebo nie zaskakuje niczym nawet w kontekście finału. Innymi słowy im dalej w grę, tym mniej treści. Większa część rozgrywki opiera się niestety na wyprawach z punktu A, do punktu B. Prawdziwą kulminacją wszystkiego, co złe w sferze fabularnej jest jednak finał, którego nie powstydziłyby się najmniej ambitne produkcje na rynku. Nie lepiej jest i z nowymi elementami. Główną nowinką Czystego Nieba miał być moduł wojen frakcji. Piszę „miał” dlatego, iż jego pełna sprawność pozostała zdecydowanie w sferze planów. Założenie koncepcyjne nie było tu zbyt skomplikowane, ale w potencjale całkiem miodne. Otóż w świecie gry miały pojawić się frakcje stalkerów. Każda dążąca do innych celów i realizująca je na własną rękę. Często kosztem innych frakcji. Niestety twórcom udało się jedynie umieścić moduł w grze oraz dać graczowi możliwość dołączenia do wybranej organizacji. Całej reszty nie zdołano na czas przetestować, a co za tym idzie i dopracować. Od strony technicznej, moduł ten opiera na rozwiązaniach charakterystycznych dla trybów multi. Każdy z obszarów opatrzono szeregiem punktów strategicznych i bazą. W teorii zajęcie większej liczby punktów strategicznych i bazy powinno umożliwić danej organizacji przejęcie pełnej kontroli nad danym terytorium. Niestety w praktyce, moduł funkcjonuje w ten sposób wyłącznie na Bangach i jako tako w Kordonie. Im dalej od tych obszarów, tym działanie skryptów jest gorsze lub żadne. Największym problemem jest bierność frakcji i spawnujący się wrogowie. Bierność objawia się przede wszystkim niechęcią do przeprowadzania skoordynowanych ataków na punkty strategiczne zajęte przez wroga i to nawet w przypadku dużej przewagi na danym obszarze. Nie byłoby to wielkim problemem, gdyby działały pozostałe funkcje modułu. Punkty strategiczne zawsze bowiem można zdobyć w pojedynkę. Podobnie zresztą, jak i bazę. Jest to oczywiście wykonalne, ale niewiele daje, gdyż frakcje nie tylko nie kwapią się do wsparcia gracza w boju, ale i mają gdzieś zabezpieczanie już zdobytych przyczółków. Prowadzi to do ich rychłej utraty i konieczności ponownego zabicia iluś tam przeciwników. Schemat ten szczególnie widać na wysypisku. Obszar ten już w pierwszej części znany był z nieustannie spawnujących się bandytów. Wydawać by się mogło, iż wdrożenie modułu wojen frakcji zdecydowanie zmieni tu sytuację i w końcu możliwym będzie pokonywanie tego terenu inaczej, niż na złamanie karku. Nic bardziej błędnego! Trudno w to uwierzyć, ale autorzy nie tylko nie zmniejszyli problemu, który irytował większość graczy, ale jeszcze go...spotęgowali. Jak? Zwiększyli siłę skryptów spawnujących! Nawet, jeżeli sami wybijemy bandytów i zajmiemy ich bazę, żadna z frakcji nawet nie kiwnie palcem, by ją zabezpieczyć (nawet ta, która otwarcie z bandytami walczy i płaci nam za ich zabijanie). Dałoby się to jeszcze przełknąć, gdyby nie fakt, że po chwili obszar znów pełen jest wrogów, których przybywa tym więcej, im więcej ich wybiliśmy (sic!). To zresztą nie wszystko. Prawdziwe „kwiatki” pojawiają się, gdy zbyt długo zostaniemy w dopiero co oczyszczonej bandyckiej hali (ich bazie). Po krótkiej chwili uaktywnia się bowiem skrypt odradzający bandytów. Powoduje to...zamknięcie hali, schowanie naszej broni i błyskawiczną eksterminację z rąk materializujących się wokół nas wrogów. Istne cuda! Naturalną konsekwencją fatalnie funkcjonującego modułu wojen frakcji jest beznadziejnie działający moduł misji frakcji. Trzeba w tym miejscu nadmienić, iż teraz w każdym obsadzonym punkcie strategicznym znajduje się dowódca oddziału. Dowódca ten oznaczony jest na mapie jako kropka w obwódce. Funkcją owych dżentelmenów jest przydzielanie misji frakcji. Misje te miały w domyślnym założeniu umożliwiać poszczególnym frakcjom uzyskiwanie przewagi na danym obszarze. Przykładowo. Jeżeli frakcja A zajęłaby punkt strategiczny 1, dowódca zapytany o misję, winien zaproponować graczowi odbicie punktu strategicznego 1, czy to z oddziałem, czy też solo. W praktyce moduł ten sprawuje się jeszcze gorzej, niż skrypty zarządzające wojnami frakcjami. Często zdarza się, iż wrogowie rezydują wręcz pod nosem odpytywanego dowódcy, a ten nieustępliwie powtarza, iż w niczym mu pomóc...nie możemy. Wielka szkoda, iż tak się tu stało, gdyż w nielicznych przypadkach, gdy moduł działa, gra zyskuje zupełnie nowy wymiar. Idąc za pieniądze ku chwale lokalnych sił możemy się poczuć, jak w prawdziwej Zonie. Niczym prawdziwy najemnik lub stalker walczący nie tylko dla pieniędzy, ale i sprawy. Takich chwil niestety nie doświadczycie zbyt wiele. Oprócz opisanych wyżej zupełnie nowych elementów, Czyste Niebo oferuje też kilka modyfikacji tego, co zaprawieni w boju stalkerzy znają jak własną kieszeń. Jednym z takich elementów jest zupełnie nowa procedura pozyskiwania artefaktów. Ci, którzy grali w poprzednią część, pamiętają zapewne, że były to takie świecące „cosie”, które można było znaleźć w pobliżu anomalii. W prequelu, artefakty zdecydowano się ukryć. Stają się one widoczne dopiero, gdy znajdziemy się tuż przy nich. Aby ułatwić ich odnalezienie, w grze pojawiły się specjalne wykrywacze, które wskazują położenie cennych „owoców Zony” bądź poprzez sygnał dźwiękowy, bądź poprzez radarową wizualizację. Pomysł ten byłby może i ciekawy, gdyby nie to, iż wiele artefaktów znajduje się...w samym środku zabójczych anomalii (!). Gdy dodamy do tego ich „niewidzialność”, proces pozyskiwania tych cennych przedmiotów traci resztki klimatu, a zamiast ekscytującego staje się nadzwyczaj irytujący i męczący... Dodatkowej motywacji nie dodaje tu też handel. Niestety wbrew zapowiedziom, układy z poszczególnymi frakcjami mało wpływają na stosunki biznesowe z lokalnymi handlarzami. Nawet idealne relacje nie zmieniają niczego w kontekście skromnej oferty, jak i żenujących cen skupu, które oscylują w okolicach 1/5 nominalnej ceny towaru... Zawiodą się także ci, którzy liczyli, iż w Czystym Niebie przetestują zupełnie nowe giwery i sprzęt. Większość tego, czym strzelamy i co na sobie nosimy doskonale znane jest już z części poprzedniej. Istotną nowinką jest tu jednak możliwość udoskonalania broni i pancerzy. Opcji jest sporo i bez dwóch zdań jest jedyny nowy element, który w pełni się twórcom udał. Udało się także z grafiką. Ci z was, którzy dysponują naprawdę mocnym sprzętem, powinni być pod dużym wrażeniem. Zona jest teraz jeszcze bardziej realistyczna i przekonująca. Włączając wszystkie opcje graficzne można wręcz poczuć się niemalże, jak w prawdziwym Czarnobylu. Solidny poziom trzyma też oprawa audio. Co prawda nie jest ona już tak dobra, jak wcześniej. Przede wszystkim Zona wydaje się być teraz o wiele cichsza. Miast przeróżnych odgłosów, dominuje cykliczne buczenie, które jak żyw przypomina „Wojnę Światów” lub „Half-Life 2”. Na gorsze zmieniła się też muzyka. Być może to subiektywne wrażenie, ale moim zdaniem obecne motywy o wiele gorzej komponują się z mrocznym klimatem Zony, niż miało to miejsce wcześniej. Na koniec słów kilka jeszcze...

pełna recenzja na gry.gery.pl

     

S T A L K E R Czyste Niebo Mercenary Download RapidShare Pobierz


Mafia__The_City_of_Lost_Heaven___Dodatkowe_samochody_cz_2
Mafia: The City of Lost Heaven - Dodatkowe samochody cz.2
_Orbx___YPEC_Aeropelican_Airport
{FSX} Orbx - YPEC Aeropelican Airport
Call_of_Duty_4_Modern_Warfare_Keygen
Call of Duty 4 Modern Warfare Keygen
All_Official_Norn_Breeds
All Official Norn Breeds




Na serwerze serwisu pijawa.pl nie znadują się żadne pliki (nawet *.torrent). Pijawa.pl jedynie automatycznie zbiera informacje na ich temat z innych stron torrentowych, nie łamiąc w ten sposób prawa. Nie odpowiadamy za treści zamieszczone na innych stronach. Użytkownicy zobowiązani są do korzystania z serwisu zgodnie z obowiązującym prawem oraz ogólnie przyjętymi zasadami.

sex, anonse erotyczne, darmowy seks, sex anonse, sex warszawa
Created by Czajeczko & Marcin Marcin
Copyright © 2012