The Thing
Pobierz Download

Data dodania: 2012-02-02 13:10:18
Kategoria: Gry |
Strona domowa gry: http://www.thenextbig-game.com/
Opis - gry-online
The Next BIG Thing to gra przygodowa utrzymana w starym stylu, przywodzącym na myśl największe hity zrealizowane w formule point’n’click. Za jej wyprodukowanie odpowiedzialne jest Pendulo Studios, które zasłynęło z trzech odsłon niezmiernie popularnego cyklu Runaway. Najnowszy tytuł mocno...
więcej
Materiał stanowi własność www.gry-online.pl
Opis - gry.gery
Gra oparta na klasyce horroru Johna Carpentera z 1982 roku, o tym samym tytule. Film opowiadał o naukowcach odnajdujących na Antarktydzie statek kosmiczny i obcą istotę, która potrafiła skopiować dowolną ziemską formę życia, w tym rzecz jasna człowieka. Firma Universal Interactive zdecydowała przenieść ten wdzięczny temat na komputery. Akcja dzieje się bezpośrednio po wydarzeniach pokazanych w filmie. Wojsko postanawia sprawdzić, co stało się z amerykańską bazą naukową. Dobra grafika i wartka akcja to plusy "The Thing". Jednak nie jest to do końca udany produkt - gra zapowiadana... więcej informacji na gry.gery.pl
Recenzja gry
Znany film Johna Carpentera z 1982 roku „The Thing” należy do klasyki horroru. Opowiadał o odnalezieniu na Antarktydzie obcej formy życia (agresywnej, a jakże), potrafiącej wiernie kopiować ziemskie organizmy. Firma Universal Interactive podjęła się wyzwania przeniesienia tego tematu na komputery, produkując survival horror TPP, o tym samym tytule, co film. Czy jej się to udało? Częściowo... Survival - owszem. Horror - cieniutko... Gdyby każda gra, gdzie na końcu lufy znajduje się potwor, zwała się horrorem, to Doom byłby głównym przedstawicielem tego nurtu. Brakuje tego, co najważniejsze - nastroju. W sumie otrzymaliśmy niezłą strzelankę z drobnymi urozmaiceniami i ładną grafika, której akcja równie dobrze mogłaby się odbywać w fabryce akordeonów opanowanej przez dzikie ręczniki z kosmosu, bo z klimatu filmu Carpentera zostały marne ochłapy. Film trzymał cały czas w napięciu, nawet po zakończeniu nie było do końca wiadomo, kto był człowiekiem, a kto obcym. A co mamy w grze? „O, żołnierz zamienił się w kosmitę! To już siódmy! Ale fajnie! Brzdąknijmy go!”Akcja "The thing" zaczyna się niedługo po wydarzeniach zawartych w filmie Carpentera. Wojsko postanawia sprawdzić, co stało się z amerykańską bazą na Antarktydzie i naukowcami, którzy w niej pracowali. Po przybyciu zastają zrujnowaną wybuchami, niemal całkowicie spalona bazę. Czteroosobowy oddział żołnierzy otrzymuje rozkaz wyjaśnienia tej zagadki. Jak łatwo się domyśleć, ty stoisz na czele tego oddziału. Osoby współpracujące z tobą będą się zmieniały (odejdą lub zginą), lecz jedna rzecz pozostanie bez zmian - będą należeć do jednej z trzech profesji (komandos, lekarz lub inżynier). Dwie pierwsze postacie są bardzo pomocne, lecz najważniejszy jest inżynier. Zwykle jego śmierć oznacza koniec rozgrywki, gdyż często tylko on może naprawić sprzęt niezbędny do ruszenia akcji naprzód. Swoim podwładnym możesz wydawać proste rozkazy, uzbrajać i rozbrajać, a także w razie potrzeby leczyć. Nowością jest tu wskaźnik zaufania. Ludzie, którzy stracą do ciebie zaufanie, nie będą chcieli wykonywać rozkazów. Jest tu także element strachu. Spanikowana postać może bezsensownie biegać, strzelać do ciebie, zwinąć się w pozycji embrionalnej na podłodze, lub w krytycznej sytuacji popełnić samobójstwo. Wszystko to brzmi bardzo ciekawie, ale w praktyce sprowadza się do zrobienia panikarzowi zastrzyku z adrenaliny, lub podarowaniu nieufnemu zbędnej nam broni. Ot i cala filozofia. Przyznać trzeba, ze twoi ludzie potrafią ciekawie się zachować - np. zlać się ze strachu w gacie, lub tez wymiotować na widok rozwleczonych ludzkich flaków. Czasami komicznie to wygląda, gdy ludzie w pośpiechu biegną do najbliższych zwłok, aby malowniczo puścić pawia. A poza tym to akcja głównie składa się ze strzelania, także strzelania i dla odmiany strzelania. Ktoś może zapytać – no to, co z tego? Przecież w innych survival horrorach mamy to samo! I w Blair Witch Project, i w Alone in the Dark, i w Resident Evil. Owszem, ale w tamtych grach najważniejsza była fabuła i sposób, w jaki była ona przedstawiona. Walka, choć często dominowała, była tylko środkiem, a nie celem samym w sobie. Tymczasem w "The Thing", jak stwierdził (zalewając się przy tym) mój braciak, niektóre akcje przypominają do złudzenia Quake’a, czy innego... pełna recenzja na gry.gery.pl
The Thing Download RapidShare Pobierz |