King Arthur II The Roleplaying Wargame 2012
Pobierz Download

Data dodania: 2012-01-28 19:10:10
Kategoria: Gry |
Recenzja gry
W dzisiejszych czasach praktycznie każdej kinowej premierze filmu animowanego towarzyszy także premiera elektronicznej wersji przygód bohaterów danej bajki. Obie części Shreka, Rybki z Ferajny, Gdzie Jest Nemo, Auta i wiele, wiele innych animacji doczekały się jednej lub i więcej produkcji, dzięki czemu każdy mógł prześledzić losy bohaterów podczas zabawy na swojej ulubionej platformie sprzętowej. Nie inaczej jest z najnowszym filmem animowanym pod tytułem Artur i Minimki, sygnowanym nazwiskiem niezwykle popularnego, francuskiego reżysera i producenta filmowego – Luca Bessona, bowiem w połowie stycznia firma Atari wydała również grę o tej samej nazwie, przeznaczoną na komputery PC.Jak już wcześniej wspomniałem, fabuła gry Artur i Minimki opiera się na wydarzeniach opowiedzianych w filmie pod tym samym tytułem, jednak to nie kinowy obraz był pierwowzorem tych zdarzeń, lecz książka, którą jakiś czas temu napisał sam Luc Besson. A historia opowiedziana w grze prezentuje się następująco: Artur – młody, dziesięcioletni chłopiec, chce pomóc swojej babci, gdyż z powodu ogromnych długów grozi jej eksmisja z domu. Młodzieniec dowiaduje się o tym, że jego dziadek podobno miał już wszelkie pieniądze na spłatę zadłużenia, lecz znikł on w raz z nimi kilka lat temu. Na szczęście Arturowi udało się znaleźć kilka wskazówek, które naprowadziły go na miejsce, gdzie owy skarb się znajduje. Dowiedział się o Minimkach – małych istotkach, które rzekomo zamieszkują ogródek babci, a następnie postanowił samemu do nich dołączyć. Przedostał się do ich krainy i w zminimalizowanej formie wyruszył w poszukiwania ukrytego przez dziadka skarbu. A podróż ta wiedzie do strasznego miasta Nekropolis, w którym rządzi potężny Maltazar.Fabuła gry prezentuje się nad wyraz okazale i z pewnością przyciągnie do gry nie tylko najmłodszych graczy, ale także ich starszych braci i siostry, czy nawet rodziców. Jak nie trudno się domyślić, gracz wciela się właśnie w postać dzielnego Artura, który po przejściu do krainy Minimków zmienia się nie do poznania - z młodego chłopca przeistacza się w maleńkiego, zaledwie kilkumilimetrowego minimka o niezwykle bujnej fryzurze. Od teraz każda kałuża staje się dla niego trudnym do pokonania jeziorem, a krzaki jeżyn ciernistą zaporą nie do przebycia. Ta metamorfoza ma także swoje pozytywne strony, ponieważ zyskał on niebywałą gibkość i zręczność, dzięki czemu pokonywanie kolejnych przeszkód stanie się dla niego małym problemem. Przyjdzie mu skakać, wspinać się, biegać, walczyć z wrogami, ścigać się, przez co rozgrywka przypomina najprawdziwszą platformówkę. Zdecydowanie to zręczność jest w przypadku tej gry najbardziej pożądana, choć czasem trzeba będzie także przez chwilkę pomyśleć.Na szczęście Artur nie będzie osamotniony w swojej przygodzie. Już na samym początku gry poznamy Betamesza – niezwykle zabawnego i, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, malutkiego minimka, który na starcie naszej podróży przez tą cudowną krainę wytłumaczy, co należy robić i jak sobie radzić z kolejnymi problemami. Chwilę później poznamy rudowłosą Selenę, która, jak się okazuje, jest księżniczką w tym maleńkim świecie. W takiej oto grupie przyjdzie nam przechodzić przygotowane przez autorów gry poziomy, pokonując kolejne wyzwania. W każdej chwili można przełączać się pomiędzy tymi trzema postaciami, wykorzystując ich umiejętności w danej sytuacji. Te zdolności bohaterów rozgrywki są niezwykle ważne, bowiem to właśnie one są kluczem do ukończenia tejże gry. Otóż każda z postaci, którą kierujemy posiada wyjątkowe dla siebie cechy i umiejętności. Artur jest niezwykle sprawny fizycznie, potrafi celnymi kopniakami powalić jednostki wroga, czy też wspinać się i niczym Lara Croft przeskakiwać nad przepaściami. Księżniczka Selena świetnie posługuje się szpadą, dzięki czemu zwycięsko wychodzi z większości potyczek z przeciwnikami, pokazując przy okazji całkiem pokaźny repertuar ciosów i uderzeń. W dodatku potrafi też swoim orężem torować sobie drogę wycinając całe połacie kolczastych krzewów jeżyn. Malutki i grubiutki Betamiasz dysponuje procą, którą może razić oponentów na odległość, a w trudnej sytuacji zakryje się tarczą przypominającą parasol.Rozgrywka w grze Artur i Minimki sprowadza się głównie do pokonywania kolejnych przeszkód, przeskakiwania nad rozpadlinami, a także walki i rozwiązywania różnego rodzaju łamigłówek. A jeśli o nich mowa, to należy pochwalić producentów ze studia Etranges Libellules, gdyż jest ich naprawdę sporo. Na początku zabawy natrafimy na proste zagadki, typu „pociągnij dźwignię”, czy „stań na znajdujący się przed nosem przycisk”, lecz z każdym kolejnym zadaniem ich repertuar znacznie się poszerza. Przyjdzie nam bowiem szukać kamiennych obciążników, które należy kłaść na odpowiednich płytach chodnikowych. Co ciekawe, do przesuwania takiego „klocka” wystarczy jedna postać, lecz jak tylko trzeba go unieść i położyć na inny kamienny blok, wówczas z pomocą ruszy nam drugi z kompanów. Podobnie jest z przesuwaniem dużych, drewnianych konstrukcji. Jeszcze ciekawszymi łamigłówkami są te, które wymagają kooperacji całej trójki bohaterów. Pojawiają się jeszcze dziwnie wyglądające, srebrne ślimaki, które są niczym innym, jak kluczem do otwarcia zamkniętych wrót, które stoją na naszej drodze. Gdy takowego znajdziemy, wówczas zmienia się nieco obraz gry, bowiem widzimy srebrną skorupę i rękę bohatera gry. Należy wtedy obserwować kolory wylatujące ze skorupy i odpowiednimi klawiszami (A, S, D, W) zatykać je palcami i tak do wykonania całej kombinacji. Zadania te z początku są dość trudne, bowiem trzeba je wykonywać na czas, a tego jest strasznie mało, lecz po pewnym czasie idzie się do nich przyzwyczaić.Oprócz zagadek, Arturowi, Selenie i Betamiaszowi przyjdzie także walczyć z jednostkami wroga. Zwykle pojawiają się oni w momencie, gdy na naszej drodze znajdują się zamknięte kilkoma zamkami drzwi, które trzeba otworzyć. Wtedy pojawiają się sługusy Baltazara, a zwykle jeden z nich posiada klucz. Jednak by takiego przeciwnika pokonać nie wystarczy go pokonać – trzeba wyzerować jego stan zdrowia, a następnie zakończyć całą kombinację ciosów efektownym uderzeniem, dzięki czemu ten zniknie, a na jego miejscu pojawią się jaja ważek, które pozwalają na odzyskanie utraconych w trakcie walki punktów życia. Jaja te można znaleźć w jeszcze w kilku miejscach np. rozwalając nieruchome ślimaki zamieszkujące mech lub też uzyskać je ze niszczonych pnączy jeżyn. Niekiedy zdarzy się, że sługusom uda się pojmać jednego z członków naszej grupy, a wtedy zanoszą go nieprzytomnego do klatki. Wówczas czym prędzej trzeba tą klatkę roznieść w drzazgi, a następnie uzupełnić nadszarpnięte siły witalne poszkodowanego w walce bohatera. Oprócz kilku różnych rodzajów sługusów, na naszej drodze staną także latający strażnicy, którzy będą starali się atakować Artura i jego kompanów z powietrza, a także paskudne stonogi. Na szczęście walki, zagadki i rozgrywka rodem z Tomb Raidera to nie jedyne elementy, którymi uraczyli nas producenci Artura i Minimków. Otóż pojawi się także kilka zadań czysto zręcznościowych, takich jak wyścigi małym, sportowym samochodzikiem, czy chociażby lot na moskicie. Są one niezwykle widowiskowe i znacząco urozmaicają zabawę, dlatego szkoda, że nie wprowadzono większej ilości tego typu rozgrywki, bowiem znacząco poprawiłyby one grywalność, która z każdą kolejną zagadką i sekwencją walki maleje, a to ze względu na pojawiająca się z czasem nudę.Przyczepiłbym się jeszcze do poziomu trudności oraz systemu sterowania. Co do tego pierwszego to w wielu sytuacjach jest on niezwykle wysoki, gdy raz po raz przyjdzie pokonywać graczowi tę samą misję. Sam miałem podobny problem, a trzeba pamiętać, że już z pudełka tejże produkcji można odczytać, że gra Artur i Minimki przeznaczona jest dla graczy od lat 7. Jakoś wątpię, czy dadzą oni sobie radę z niektórymi elementami rozgrywki bez pomocy starszego rodzeństwa. Podobnie jest ze sterowaniem – autorzy gry zrezygnowali z użycia myszki, dzięki czemu postaciami sterujemy tylko i wyłącznie za pomocą klawiatury, co sprowadza się do operowania kilkunastoma różnymi przysmaki, odpowiedzialnymi za poruszanie się, wykonywanie konkretnych czynności i pracę kamery. Co prawda tego trzeciego nie będziemy musieli nazbyt często zmieniać, lecz czasem zdarzy się, że zawiruje ona w dziwnym miejscu utrudniając nam nieco rozgrywkę. System zapisu gry również nie należy do najlepszych. Zamiast „sejwowania” w dowolnym momencie gry można tego dokonać jedynie, gdy zobaczymy duży, białoróżowy kwiatek. Wówczas cała trójka wskakuje do niego i usypia, płatki kwiatów zamykają się, a następnie pojawia się... pełna recenzja na gry.gery.pl
King Arthur II The Roleplaying Wargame 2012 Download RapidShare Pobierz |